|
Wybierz ofertę...
|
|
|
>>>>> Wiemy jak sprawić, aby
ludzie dobrze się bawili <<<<<<
|
|
Zarezerwuj
grupę: 0 606 400 255
Nieważne,
czy będą to dzieci, czy dorośli. Gwarantujemy przygodę, której
nie zapomną. Jesteśmy jedyną grupą w Polsce o tak bogatej i nietypowej ofercie związanej z kulturą Indian Ameryki Północnej. Sekret niezaponianej przygody. Wiemy jak sprawić, aby
ludzie dobrze się bawili! Czy to będą dzieci, rodziny, czy tylko
dorośli nasza oferta sprawi, że długo nie zapomną dnia spędzonego z
Indianami.
Jak to zrobimy? Sprawimy, ze ludzie poczują, dotkną i
zobaczą coś całkiem nowego i tajemniczego.
Dzień z Indianami oczami uczestnika.
W indiańskiej wiosce
Wchodząc na teren imprezy już daleka
dostrzegłem dziwne duże konstrukcje z wystającymi tyczkami.
Podchodzę bliżej. O kurcze! Ale to wielkie! Z namiotu wychodzą
Indianie. Cofam się o krok z wrażenia. Ale kolorowo! Uśmiechają
się widząc moje zaskoczenie. Ich stroje są niesamowite i to
wszystko zrobione z koralików? "Tak, te stroje wykonaliśmy sami. To
kilka lat pracy".
Zaglądam do indiańskiego
namiotu i nie wierze oczom. "Tak mieszkali
Indianie?". W środku tego wielkiego ponad 5 metrowego Tipi
(nazwa indiańskiego namiotu) jest mnóstwo indiańskich rzeczy.
Dostrzegam wspaniały pióropusz, koszule wojenną, suknie, kilka
par mokasynów, torby z koralików i chyba z 50 innych rzeczy, które
zapierają dech w piersi. "Mogę sobie zrobić z wami zdjęcie?".
"Oczywiście. Chce Pan do zdjęcia pióropusz?". "Pewnie!". "To
będzie dopiero zdjęcie - pomyślałem. Jak znajomi zobaczą będą żałować,
że nie przyszli". "Co tu się będzie działo?" - zapytałem. "Za chwilę zaczną się zawody o puchar Wielkiego Wodza. Wśród konkurencji będzie: rzut lassem, równoważnia czejeńska, indiańskie kręciołki, rzut tomahawkiem, strzelanie z łuku oraz indiańska dmuchawka. A w drugiej turze konkurencje zespołowe takie jak: indiańskie narty, wyścigi jaszczurek i wielki mecz w bizonie jądra". "Brzmi super! W takim razie będę na pewno". "A wieczorem - mówią dalej Indianie - unikatowy pokaz indiańskiego tańca. Zapraszamy." "No, no, to się szykuje dzień niespodzianek - pomyślałem zacierając ręce". Indiański plac gier i zabaw Wchodzę znów do wioski indiańskiej. Dzieci
tłumnie oblegają
Indian.
Zawody o Puchar Wielkiego Wodza Przy jednym z Tipi Indianka maluje dzieciom twarze. Ale widzę, że nie tylko indiańskie barwy dominują. Wokół mnie przechodzą dzieci z motylami, ptakami i kwiatami na twarzy. O nawet jeden chłopak ma smoka! Utalentowana ta Indianka - pomyślałem. Obok dzieciaki siedzą przy stolikach i bawią się koralikami. Nawlekają kolorowe i różnokształtne koraliki tworząc naszyjniki. Obok kolejna grupa dzieci bawi się w nietypowe kalambury, pokazują indiańskie imiona bez używania słów, a reszta zgaduje jakie to imię. "Siedzący Byk!" - krzyczy jedno dziecko, a reszta bije brawo i wykrzykuje radośnie. Rozglądam się wokół. Jedne dzieci zwijają jaszczurki, inne jeżdżą na indiańskich nartach po trawie, długa kolejka do strzelania z łuku. Dzieci krzyczą z radości, wszędzie słychać śmiech i dobrą zabawę, a ja kieruje swoje kroki w miejsce, gdzie za chwile rozpoczną się indiańskie zawody o puchar Wielkiego Wodza. Indianie zaczynają wybierać drużyny, wiec przyśpieszam kroku. Drużyny wybrane. Cztery ekipy po 10
osób. Każda
otrzymuje specjalny malunek na twarzy i ma wymyślić indiańską
nazwę dla drużyny. Zbieramy się, krótka narada i zgłaszamy drużynę
"Wściekłych Bizonów". Atmosfera współzawodnictwa wzmaga się i
rośnie napięcie. Indianin tłumaczy zasady.
Niezwykły pokaz indiańskich tańców. "Każdy z drużyny musi przejść na czas tor przeszkód, na który składa się: Rzut lassem - należy podejść do liny i zarzucić ją na kołek. Następnie... Równoważnia czejeńska - to tyczka umieszczona pół metra nad ziemią, po której należy przejść i nie spaść. Dalej... Indiańskie kręciołki - trzeba podbiec do palika wbitego w ziemie, przyłożyć czoło, zakręcić się 10 razy i lecieć do następnego stanowiska... Strzelanie z łuku do tarczy, 2 próby, jeśli bizon nie dostanie punkt karny. I ostatnie stanowisko... Indiańska dmuchawka - należy trafić w tarczę i wracamy do drużyny, dotykamy kolejnego zawodnika, który musi przejść tor przeszkód. Połów indiańskich ryb - należy złowić pływająca w małym stawie rybę (drewnianą z haczykiem) prostą wędką. Na koniec liczony jest czas drużyny. Za każdy punkt karny doliczane jest 10 sekund. Zwycięża drużyna, która ma najniższy czas i otrzymuje 4 punkty, druga drużyna 3 punkty, trzecia 2 i ostatnia 1 punkt. Po zawodach indywidualnych 3 konkurencje drużynowe: Indiańskie narty - 3 osobowe narty, na których należy pokonać pewien dystans, okrążyć słupek i wrócić. Wyścigi jaszczurek - polegają na zwijaniu patyka, do którego przyczepiony jest sznurek. Na końcu sznurka są jaszczurki z drewna. Która drużyna szybciej nawinie sznurek na patyk wygrywa. Wielki mecz w bizonie jądra. Do gry używa się piłki zrobionej z 2 kul połączonych rzemieniem i patyków. Nie wolno dotykać piłki rękami. Można ją nieść na kiju i podawać. Piłkę wrzucamy do małej bramki. Boisko jest nieograniczone, nie ma rogów ani autów. Wszystkie drużyny gotowe?!!! Zaczynamy... [3 godziny później] ...... Koooonieeeecc! Gwizdek sygnalizuje koniec meczu. Podnoszę ręce do góry w geście zwycięstwa. W euforii ściskam członków drużyny. To był niesamowity mecz. Takich emocji dawno nie przezywałem. Ależ to było wspaniałe współzawodnictwo do ostatniej sekundy. Zdyszany podbiegam do Indian: "Chłopaki, to był fantastyczny dzień!" Zapada półmrok, idę w kierunku sceny, aby
zobaczyć zapowiedziany
spektakl. Jeszcze tylko chwila i zacznie się...
I ty możesz przeżyć tą
niezapomnianą przygodę Na scene w wirującym tańcu wychodza Indianie
ubrani w niesamowite kolorowe stroje. Tysiące piór i długie frędzle
falują w rytm tańca. Cóż za widok! Muzyka narasta i nagle urywa się
gwałtownie, a tancerze zamierają w bezruchu. Cisza. Szok. Fala
oklasków.Z głośników słychać głos opowiadający legendę o stworzeniu świata. Na scenie pojawia się bizon! To jeden z tancerzy przebrany w skórę bizona, a na głowie ma czapę z rogami. Ukazują się wojownicy tropiący bizona, a później zapierająca dech w piersi scena polowania. Niezwykłe widowisko! Robię kolejne zdjęcia. Następny taniec, w którym Indianie naśladują ruchy ptaków (Crow Hop), czy zwiadowców wypraw wojennych lub myśliwskich (Sneak up). Niesamowite. Warto było zobaczyć ten spektakl. Znajomi w pracy nie uwierzą! Na szczęście zabrałem aparat. To była jedna z najlepszych
imprez, w której uczestniczyłem
Zadzwoń
i zarezerwuj grupę "Hau Kola": 0 606 400 255
Zobacz nasz cennik: Wiemy
jak sprawić, aby ludzie dobrze sie bawili.
|
||||||||||||||||